AKT LOKACJI PRZEDMIEŚCIA WESOŁA
…Katarzyna z Ostroga Zamoyska hrabina na Tarnowie, kanclerzyna w. kor., knyszyńska i sokalska starościna, wiadomo czynię tym pisaniem moim, wszem wobec komu o tym wiedzieć potrzeba z jakiegokolwiek stanowiska i kondycji ludziom teraz i na potomne czasy będącym, iż ja mając wiadomość od pewnych osób, że na gruncie moim dziedzicznym, przy mieście Krakowie będącym, który jest za bramą św. Mikołaja, przy dworze moim z dawna stojącym, może się znaczna osada ludzi osiędzić, przeto nie chcąc zaniechać, aby ten grunt mój dziedziczny w dalszy czas odłogiem leżeć miał, pożytku żadnego nie czyniąc, życzę sobie potomkom i sukcesorom moim, aby przymnożenie jakie pożytków na tym gruncie moim stąd róść mogło.
Pozwalam najprzód na to i przywilejem moim to potwierdzam, aby pomieniony grunt mój dziedziczny, który się poczyna od dworu mego był rozmierzony i rozdany do budowania się na nim sławetnym mieszczanom, przy Krakowie mieszkającym ludziom poczciwym i sławy zupełnej będącym, który wymiar tego mojego dziedzicznego gruntu ma być każdemu z osobna obywatelowi [strona 172] wymierzono przez… księdza Wojciecha Serebreskiego, kanonika krakowskiego i tarnowskiego, prałata mego domowego, w taki sposób, iż każdemu obywatelowi ma być wymierzono placem, nie mniej, ani więcej, jeno po łokci dwadzieścia wszerz, a wzdłuż ile wystarczyć może, a mianowicie do parkanu p. Naymanowego, a ustępku między dwoma domami ma być u wszystkich obywatelów na jeden łokieć, od zakładu mego dworu nad gościńcem, który idzie ulicą prostą wedle kościoła św. Mikołaja, aż do drogi, która idzie od gościńca Mikołajskiej ulicy podle tego parkanu p. Naimanowego gościńca na Strzelnicę.
Z drugiej strony tej drogi na tymże placu, który się będzie dzielił na dwie połaci, jedna połać pójdzie nad gościńcem ś. Mikołaja, po tej stronie, na której jest dwór mój. Druga połać ma się poczynać od tejże drogi przeciwnej, która idzie podle parkanu pana Naymanowego, to jest od domu p. Naymanowego, który stoi w końcu ogrodu nad gościńcem od Strzelnice, aż do ogrodu luterskiego, równo połaci obie mają iść, a ten grunt ma być nazwany Wesoła, z których tedy placów przez księdza Serebreskiego sobie wymierzonych, powinni będą dawać wzwyż pomienieni mieszkańcy, czynszu ziemnego, po złotych dziesięci na rok pol., w każdy złoty po groszy trzydzieści, polskich także licząc, a to po expiracji wolności, której im pozwalam do dwóch lat po sobie idących, to jest od święta św. Michała, w r. 1639 przypadającym, aż do roku święta tegoż św. Michała, gdy pisać będą rok 1641. A po wyjściu tych dwu lat ma się poczynać ten czynsz w r. 1642 na św. Marcina, który czynsz do skrzynki mojej i potomków moich, na każde pomienione święto św. Marcina, oddawać mają, tak oni jak i potomkowie i sukcesorowie ich wiecznemi czasy. A gdyby którego roku takowego czynszu…, który… nie oddał, [strona 173] tedy najdalej w dwie niedzieli po św. Marcinie ipso facto, ten grzywnę będzie tracił.
Co się zaś tknie innych wszystkich podatków i ciężarów tak żołnierskich, jako i miejskich robót i rozmaitych posług do dworu mego stawiania w nich czeladzi mojej, tedy od tych wszystkich, tym przywilejem moim i sukcesorów moich wolnemi ich czynię, wiecznymi czasy…
Wolno im będzie na tym gruncie moim, budynki według upodobania swojego stawiać, jako się komu będzie podobało i one postawiwszy, będzie im wolno dać, darować, sprzedać, zastawić, …, zafrimarczyć i jako swoje według woli swojej ku najlepszemu pożytkowowi swojemu obrócić, ale to ma być za wiadomością urzędową na tymże gruncie moim Wesołą nazwanym będącego i za przywilejem moim, na którąby osobę prawo swoje zlać zechcieli, względem tego przywileju ich, im samym i potomkom ich obojej płci służącego.
Do tego wolno im też będzie i potomkom ich rozmaite kupie i handle prowadzić, rzemiosła wszelkie, dla uczciwego pożywienia robić, gorzałkę palić, piwa wszelkie, tak krakowskie, jako i insze rozmaite przewoźne szynkować, tak gospodarzom samym, jako i najemnikom ich, jednak z tym dokładem, aby żadne zgiełki i ani tumulty nie działy się, ale uczciwość wszelaka aby była zachowana.
A jeśliby jakie krzywdy od kogo kolwiek ponosili i przenagabania jakie cierpieli, wtedy powinnam i obiecuję ich we wszystkim bronić z potomkami i sukcesorami moimi wiecznymi czasy.
Nie powinni też będą przed żadnym urzędem, ani sądem stawać, ani sprawować się, tylko przede mną samą, potomkami moimi i sukcesorami, moimi albo też przed urzędem tym, który z pospólstwa będzie obrany, za pozwo- [strona 174] leniem i potwierdzeniem moim, na tymże gruncie moim dziedzicznym Wesoła nazwanym, któremu urzędowi uczciwość wszelaka powinna być wyrządzana jako mnie samej.
A jeślibym komu ten grunt mój własny, dziedziczny darowała, albo przedała, albo też z kim zafrimarczyła, przecie jednak tym przywilejem moim waruję im to i potwierdzam z potomkami… aby sobie za tymże przywilejem… ci mieszkańcy wszyscy w spokoju siedzieli i tym przywilejem we wszystkim się bronili wiecznymi czasy.
Nadto nie mają też ludzi podejrzanych, … swawolnych i niepoczciwych, tak mężczyzny jako i białych głów do domów swoich przyjmować, ani ich przechowywać pod winą pańską sta grzywien, nie odpuszczoną.
A iż sumpt nie mały na te budynki podejmować będą, dlatego cokolwiek im do potwierdzenia tego prawa należy, wszelakim sposobem waruję im to i obiecuję z potomkami i sukcesorami moimi, jednak zachowując prawa moje mnie i potomkom i sukcesorom moim do tego gruntu służące.
A jeśliby któremu z tych mieszkańców nie stało potomstwa, ich tedy powinnemu bliskiemu ich, że jakoby się im, którzy słusznie bliski pokazał… sukcesorom ich takowy budynek bez wszelkiego ukrzywdzenia dopuścić albo też dalszego przedłużenia mieszkania tymże, za takim wzwyż pomienionym czynszem pozwolić…
Działo się w Zamościu dn. 23 czerwca r. 1639. Katarzyna z Ostroga Zamojska, Jan Zamojski, starosta kałuski.
Treść aktu lokacyjnego pochodzi z artykułu Heleny Świechowskiej „Przedmieście Wesoła” z książki „Studia nad przedmieściami Krakowa” dostępnej tu: https://polona.pl/item-view/9987100f-49ba-4640-b16f-60f94f92a67c?page=186